Angielska kuchnia – pierwsze wrażenia

Angielska Kuchnia - pierwsze wrażenia - Dietetic Lifestyle

Wielka Brytania prześciga nas w rankingach otyłości. I nic dziwnego skoro na talerzu wszystko pływa w tłuszczu, a w każdym sklepie znajdziemy szeroki asortyment gotowej żywności. Staniemy przed ogromnym wyborem wśród wielu rodzajów kuchni: przede wszystkim indyjskiej, chińskiej, japońskiej oraz polskiej. A jak właściwie wygląda angielska kuchnia?

Pierwsze wrażenie

Gdy dostałam panierowane ziemniaki z panierowaną rybą i kiełbasą podane z frytkami i plackiem (pie) z podrobów, zwątpiłam. Danie mogła uratować tylko pasta z zielonego groszku, ale nie uratowała. Po posiłku – kilkugodzinna męczarnia z przejedzenia tłuszczem. Innym razem zamówiłam makaron z mięsem drobiowym w sosie pomidorowym. Wszystko byłoby super, gdyby nie to, że w sosie pływały oczka z tłuszczu (takie same jak w rosole). Nie tego oczekiwałam… Takie pyszności dostałam w jednym z barów w Nottingham. I prawdę mówiąc lżejsze i mniej kaloryczne dania można zjeść w sieciowych fast foodach. Bo oczywiście na każdym rogu natraficie na McDonald’s albo Burger King, ale u nas to też już niestety standard.

Co miałam okazję poznać z brytyjskiej kuchni?

Tradycyjne angielskie śniadanie – smażony bekon, jajko sadzone, kiełbaski, fasolka, tosty. Mój organizm jest wdzięczny, że nie zdecydowałam się na takie śniadanie w hotelu i wybrałam beztłuszczowy jogurt z supermarketu. Nie żebym namawiała do spożywania przetworów mlecznych bez tłuszczu, ale ciężko w tym kraju znaleźć inny.

Fish and chips – wiadomo jak to jest: ryba w panierce ociekającej tłuszczem i do tego frytki. Pamiętajmy jeszcze o ogromnej ilości soli, oleju roślinnym rafinowanym (idealnym do smażenia, ale bez prozdrowotnych właściwości). A  frytki też dawno miały cokolwiek wspólnego z ziemniakami…

Kidney pie – po prostu placek z nerką. Mam nadzieję, że nie jecie nic w tej chwili. Wyobraźcie sobie placek, całkiem ładny , kruche ciasto, wciąż gorący. Rozkrajacie go i czujecie… czujecie silny zapach moczu. Naprawdę da się to zjeść???

Moje pierwsze wrażenie odnośnie kuchni angielskiej nie jest najlepsze, jednak mam nadzieję, że kolejne odwiedziny w tym kraju to zmienią.

A Wy od jakiej strony poznaliście brytyjską kuchnię? Może jest jakieś danie, które mogłoby uratować moje wrażenia?

  • Martełke

    To znaczy, że wybierając Subway’a na lunch i chińską restauracje na kolacje podczas mojej wizyty w Londynie podjęłam dobrą decyzję. A tak żałowałam, że nie udało mi się odwiedzić żadnej rdzennie brytyjskiej knajpki… 😛

  • Pingback: Wypiekanie na śniadanie: Dyniowe scones - Dietetic Lifestyle()