Dynia – źródło słońca w jesiennej szarudze

Dynia – źródło słońca w jesiennej szarudze

Jesień w tym roku za bardzo nie zachwyca. Pojedyncze słoneczne momentu są wplecone pomiędzy długie zachmurzone lub zapadane dni, a właściwie już bardziej przypomina zimę niż jesień. Brak Słońca odbija się nie tylko na naszym poziomie witaminy D, ale również nastroju i stanie zdrowia. Dlatego polecam w tym okresie każdemu dynie. Dynia występuje w pięknych słonecznych kolorach i już jej widok poprawia nastrój. Poza tym ma szereg prozdrowotnych właściwości, o których przeczytasz poniżej.

Czytaj dalej

Placki cukiniowe z bezmlecznym serowym sosem

Placki cukiniowe z bezmlecznym serowym sosem

Cukinia to chyba moje ulubione warzywo. Co roku wyczekuję tego momentu, gdy na krzaczku pojawią się żółte kwiaty. Wtedy muszę się powstrzymywać przed zjedzeniem ich, żeby mogły wyrosnąć cukinie. Warzywo to jest idealne do wielu potraw obiadowych i w przeciwieństwie do dyni, z którą jest spokrewniona, dużo łatwiej się przygotowuje dzięki miękkiej skórce. Wcześniej cukinię przygotowałam już z soczewicą w wersji na ostro, z makaronem i tofu, z kaszą jaglaną i indykiem oraz w postaci risotto. Dzisiaj dla odmiany będą placki cukiniowe (chyba już mówiłam, że uwielbiam wszelkiego rodzaju placki?) polane sosem serowym, który nie zawiera mleka. Zapraszam! Czytaj dalej

Makaron z tofu – zdrowy obiad na szybko

Makaron z tofu – zdrowy obiad na szybko

Moje początki jedzenia tofu były ciężkie. Dodawałam je do sałatek czy na kanapki, ale w trakcie miałam ochotę je tylko wypluć i w efekcie lądowały w koszu na śmieci. Tak było jakieś półtorej roku temu. Potem na kilka miesięcy zaprzestałam eksperymentów z tą dziwaczną materią. Gdy przeszłam na dietę bezmleczną w grudniu ubiegłego roku (o czym po raz pierwszy napisałam tutaj), stwierdziłam, że trzeba wrócić do prób przezwyciężenia obrzydzenia tofu. W końcu to produkt niesamowicie bogaty w wapń i dobrej jakości białko, a tego zabrakło w mojej nowej diecie. I właśnie dopiero poniższy sposób przygotowania pozwolił mi na powolne przyzwyczajanie się do smaku. Teraz nie wyobrażam sobie, jak tofu mogło mi nie smakować. Tak więc zapraszam do smakowania!

Czytaj dalej