Kulinarne zwiedzanie Warszawy

Kulinarne zwiedzanie Warszawy - Dietetic Lifestyle

Do niedawna przed Warszawą broniłam się rękami i nogami. Ale jak już tutaj trafiłam (i to całkowicie o dziwo z własnej niewymuszonej woli), to nie mogę się zamknąć na trasie akademik – wydział. Takiej ilości lokali wegetariańskich i wegańskich to ja nigdzie nie widziałam. I chyba zacznę być wkrótce ich stałą bywalczynią. Ale wczoraj to odwiedziłam w zasadzie nie lokale, tylko dwa eventy.

Hi Hummus! wypatrzyłyśmy już jakiś czas temu. To chyba był najlepszy wybór w dzień wyborów. I chyba na równi z pomysłem spaceru z Ursynowa do samego centrum.

Szłyśmy sobie spokojnie, a tu na trawniku mokotowskim leżała tablica o targu śniadaniowym. I co się okazuje? Że wystarczy skręcić i iść na niego koło 200 metrów. A tam wszystko: lody, chałwa, ciasta i wiele wiele innych. Po raz pierwszy spróbowałam dziś lodów z buraków i marcepanowych. Zakochałam się w obu smakach (mimo że marcepanu nienawidzę). A dla tańszego ciasta dałyśmy się nawet uwiecznić na zdjęciu. Kusiła mnie też propozycja ślimaków, jednak taka decyzja była dość trudna i wolałam ją odłożyć na kolejny targ. Ale na pewno na następny też wpadnę!

Kulinarne zwiedzanie Warszawy - Dietetic Lifestyle

Kolejną stacją był w końcu Hi Hummus! na Wilczej 58a (oczywiście z licznymi zagubieniami się po drodze). I już nawet nie wiem, ile dobroci tam skosztowałam, ale wyszłam porządnie najedzona. Hummusy, ostre pasty, smakowe oleje, winegrety, miody i ziołomiody, hiszpańskie sery, batony bezglutenowe i marmolady cytrynowe (ach, ta cytryna z chili…). Aż nie dało się spamiętać tego wszystkiego. A jak miałam zdecydować się na kupienie czegokolwiek, to było bardzo ciężko.

Kulinarne zwiedzanie Warszawy - Dietetic Lifestyle

 

W końcu wybór padł na vinegret figowy i 3 smaki hummusów: grzybowy, pomidor z bazylią i czekolada z miętą. Po prostu pycha!

Kulinarne zwiedzanie Warszawy - Dietetic Lifestyle

Z przykrością odkryłyśmy tylko, że wystawcy zaczęli się zbierać jeszcze przed 17, mimo że festiwal miał to trwać do 18.

Teraz już nie wiem, co myśleć o naszej stolicy. Chyba lubię ją coraz bardziej. A może któregoś dnia się w niej zakocham. Póki co zachwycam się kanapką z hummusem i wyczekuję Hi Sushi!, które odbędzie się już za 2 tygodnie.

Kulinarne zwiedzanie Warszawy - Dietetic Lifestyle

  • Martełke

    Właściwie lokal z sushi też już zwiedziłaś 😉

    • Oj tam, oj tam. Nie chciałam za bardzo mieszać wege z sushi 😉