O mnie

Hej! Witaj na Dietetic Lifestyle. Pozwól, że się przedstawię. Nazywam się Katarzyna Startek. A ten blog to miejsce, w którym chcę się z Tobą dzielić moją wiedzą, motywować Cię i inspirować do zdrowego stylu życia.

W kwestii wyjaśnienia opowiem Ci więcej o sobie. Jestem dietetykiem – ukończyłam studia licencjackie na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz magisterskie w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (ale i tak zapominam o dopisywaniu sobie ‚mgr’ przed nazwiskiem). Stale dokształcam się również na kursach i konferencjach. Należę do Polskiego Stowarzyszenia Dietetyków. Uwieeelbiam wczytywać się w książki naukowe i wprost wchłaniam pubmed – w końcu dietetyka powinna się opierać na prawdziwych badaniach.

Przez cały okres dorastania walczyłam z nadwagą (niedużą, ale zawsze). W zasadzie większość czasu byłam „na diecie”. Dopiero studia pozwoliły mi pojąć kilka spraw, dzięki którym pozbycie się tych kilku kilogramów okazało się łatwiejsze niż myślałam. A przede wszystkim zrozumiałam, że zdrowa dieta nie jest tylko na chwilę. Pod koniec 2016 roku dowiedziałam się, że mam alergię na białka mleka krowiego. Jako wielka fanka serów początkowo załamał mnie ten fakt. Teraz poszukuję inspiracji na przepisy, które nie zawierają mleka, a wciąż będą pyszne. Jednak nie będę Cię tutaj namawiać na rezygnację z mleka ani z żadnego innego składnika czy produktu. Chcę przede wszystkim pomóc Ci w znalezieniu własnej drogi do dobrego samopoczucia i czerpania radości z jedzenia. Dlatego na moim blogu znajdziesz sporo przepisów (szybkich i niezbyt skomplikowanych) oraz ciekawostek dietetycznych.

Nie samą dietetyką żyje człowiek. Jestem przede wszystkim żoną, która wspaniałomyślnie robi mężowi obiady do pracy. Czytam książki – dietetyczne wśród nich należą do mniejszości. Rysuję – bo w dzieciństwie chciałam zostać szeroko pojętą „artystką”, ale dopiero teraz zdecydowałam się rozwijać w tym kierunku (lepiej późno niż wcale) i powiem Wam, że naprawdę dobrze mi idzie. Oglądam seriale – szczególnie razem z mężem, a jak sama to muszą w nich być wampiry i czarownice (wilkołaki już niekoniecznie, ale niestety zwykle wszystko jest razem). Ćwiczę jogę – nie nazwałabym się joginką, ale joga daje mi poczucie spokoju i równowagi. Fascynują mnie zioła i to że były jedynym lekarstwem przez tak wiele lat. Wczytuję się również w blogi i tu głównie królują te związane z minimalizmem, bo uważam, że w życiu nie chodzi tylko o przedmioty, oraz z ekologią i ‚zero waste’, gdyż wierzę, że odpowiadamy za naszą Matkę Ziemię.

To tyle o mnie. Poza blogiem możecie mnie obserwować również w tzw. social media, w tym na Instagramie, gdzie publikuję dużo bardziej prywatnie (chociaż w dużej mierze zobaczycie zawartość mojego własnego talerza).

Facebook
Pinterest
LinkedIn
Instagram