Odmiany wegetarianizmu i czym się różnią

Odmiany wegetarianizmu - Dietetic Lifestyle

20 marca obchodzimy nie tylko początek astronomicznej wiosny (tego dnia zazwyczaj wypada Równonoc), ale również jest to Dzień Bez Mięsa. Mimo że trend diet wegetariańskich jest na topie, wiele osób wciąż nie potrafi sobie wyobrazić, aby z mięsa zrezygnować. Nie chcę jednak wnikać tutaj w kwestie zdrowotne czy etyczne związane z jedzeniem mięsa oraz dietami wegetariańskimi, bo to tematyka na kilka artykułów. Natomiast to, o czym tu przeczytacie to różne odmiany wegetarianizmu i czym się różnią.

Odmiany wegetarianizmu – diety pseudowegetariańskie

Semiwegetarianizm – czyli jedzenie drobiu albo ryb z całkowitą eliminacją czerwonego mięsa. Ciężko mówić, że to wegetarianizm, bo mięso może być jedzone nawet w sporych ilościach. Pierwszy nazywany się pollowegetarianizmem, a drugi pescowegetarianizmem. Może być też połączenie tych dwóch, czyli pollo-pescawegetarianizm, który będzie pozwalał na jedzenie ryb, owoców morza i mięsa drobiowego.

Istnieje jeszcze fleksitarianizm. Polega on na ograniczeniu jedzenia mięsa (co jako dietetyk nazwałabym po prostu zdrową dietą). Bardzo często osoby nazywające się fleksitarianami przygotowują sobie wegetariańskie bądź wegańskie posiłki, a mięsne jedzą sporadycznie poza domem, u rodziny i znajomych. W tej odmianie można sobie pozwolić na wszelkie odmiany mięsa. Osobiście uważam to za całkiem sensowny system, ponieważ nie wymusza się na rodzinie i znajomych przygotowywania dodatkowych  potraw.

Odmiany wegetarianizmu – wegetarianizm „prawdziwy”

  • Laktoowowegetarianizm – chyba najpowszechniejsza odmiana. Rezygnuje się w niej z mięsa wszystkich zwierząt, w tym również ryb i owoców morza. Pozostawia się jednak część produktów odzwierzęcych, czyli przetwory mleczne, jaja i miód.
  • Laktowegetarianizm jest już troszkę bardziej restrykcyjny, ponieważ eliminuje się z niego jaja, a pozostawia się produkty mleczne.
  • Owowegetarianizm – tu dla odmiany jaja można spożywać, ale unika się produktów mlecznych (o zastępnikach dla mleka pisałam tutaj).
  • Weganizm* wyklucza wszelkie produkty odzwierzęce: przetwory mleczne, jaja, miód, a także barwniki pozyskiwane z owadów (np. czerwona koszenila z czerwców kaktusowych).
  • Witarianizm jest jeszcze bardziej restrykcyjny pod tym względem, ponieważ z puli produktów i potraw wegańskich dopuszczone są jedynie te, które nie były poddane temperaturze powyżej 40 stopni Celsjusza. Nie ma tu miejsca na ciasta, zupy czy nawet herbatę i kawę. Produkty witariańskie można znaleść również pod nazwą „raw”.
  • Frutarianizm polega na spożywaniu jedynie tych  produktów, których jedzenie nie wymaga zabicia rośliny. Przede wszystkim zjada się owoce, które można zerwać z drzewa czy krzewu. W bardziej radykalnej wersji zjada się tylko te owoce, które już same spadły.
  • Są również diety juiceariańskie (pije się wyłącznie wyciśnięte przez siebie soki) czy sproutariańskie (można jeść tylko kiełki) i zapewne wiele innych.

 

Jeśli szukacie wegańsko-wegetariańskich inspiracji zapraszam do moich przepisów, które znajdziecie pod tagami #wegetariańskie i #wegańskie.

Interesowała Was kiedyś kwestia wegetarianizmu? A może jesteście na którejś z tych diet?